Wybierasz się do
Peru i Boliwii? Mam dla Ciebie garść porad. Są rzeczy, o których warto pamiętać.
Co zabrać?
- Repelent- bo insekty czasem nie dają żyć, a bąble po nich to nic przyjemnego.
- Otwieracz do wina- bo lokalne wina są godne uwagi i warte spróbowania.
- Aspirynę- bo na dużej wysokości głowa lubi boleć.
- Stoperan- bo polskie bakterie nie zawsze lubią się z tymi peruwiańskimi.
- Latarkę- bo w dżungli i na wyspach nie ma światła.
- Czapeczkę- bo słońce tu piecze.
- Okulary przeciwsłoneczne- bo słońce tu razi. RAZI!
- Słowniczek hiszpański- bo angielskiego tu nie uświadczycie.
Czego spróbować?
- Wina Kohlberg
- Boliwijskiego rumu
- Pisco sour
- Ceviche
- Tiradito
- Pstrąga z jeziora Titicaca
- Liści koki
- Herbatki z muna
- Świeżych soków z targu
- Emoliente
- Świnki morskiej
- Chicha morada
- Chicha morena
- Kremu z kukurydzy
- Kremu z dyni
- Bananów w cieście
- Zupy domowej
- Zupy Kinua
- Rosołu na targu
- Gulaszu z alpaki
- Ćwiartki kurczaka z frytkami i ryżem
- Kanapki z pieczoną świniną skrapianą limonką
- Lomo saltado
- Skłonienia Boliwijczyka do zmiany zdania ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz